Dźwirzyno I

Dzień 13

Witam ludziska!. Dziś nadszedł wielki dzień! Niestety, lecz już powoli się żegnamy z naszym ukochanym drugim domem .Dzionek zaczął się od rozgrzewki ,po której  wszyscy byliśmy rozbudzeni. Potem poszliśmy na śniadanie a po posiłku  ostatnie godziny na plaży. Po małym chillu na plaże wyruszyliśmy na obiadek, a to że dzisiaj przed ostatni dzień to po posiłku zrobiliśmy chrzest kolonijny. Był Posejdon i jego żona. Wręczali uczestnikom dyplomy. Każdy się świetnie spisał. Potem poszliśmy już na kolacje napełnić brzuchy przed wieczorem. Wieczorkiem odbyła się dyskoteka z apelem pożegnalnym. Wszyscy przez calutkie dwa tygodnie się znakomicie zachowywali i brali udział we wszystkim i pomagali że ciężko się rozstać teraz. A teraz lecimy spać dobranoc do jutra 😉

Dzień 12

Hej hej witam!!! Dziś dzień jak co dzień zaczęliśmy od energicznej rozgrzewki żeby nam się lepiej jadło śniadanie. Dzisiaj po posiłku wybraliśmy się na plaże. Musimy korzystać z tych dni co zostały. Oblewaliśmy się znów wodą. W końcu udało nam się oblać Panią Kierownik i animatora hahah. Po udanej zabawie wróciliśmy na obiadek, a po napełnionych brzuchach i odpoczynku znów poszliśmy na plażę. Potem kolacja i na koniec dnia mieliśmy Śluby kolonijne. Mieliśmy wiele par i świetnego księdza. A teraz spać bo jutro czeka nas dzień pełen wrażeń 😉

Dzień 11

Siemaneczko ludziska!! Dziś wstaliśmy pełni energii. Z pełnej rury poszliśmy na rozgrzewkę .Na śniadanie. Mimo że niebo było pochmurne nie zatrzymało na to w ośrodku i ruszyliśmy na plażę. Z początku zorganizowaliśmy bitwę na balony z wodą ale szybko się skończyły, więc każdy zaczął się później wrzucać do wody. Po zaciętej bitwie na plaży pora wracać na obiadek. Po posiłku odbył się konkurs rzeźb z piasku. Było wiele wspaniałych budowli (wyniki już niebawem). Po męczącym budowaniu trzeba było wrócić na ośrodek , odpocząć i oczywiście coś zjeść. Po kolacji Legnica zagrała w Państwa Miasta , natomiast Wrocław poszedł na zachód słońca. Po aktywnym dniu byliśmy zmęczeni, więc zmykamy teraz spać 😉 Dobranoc 😀

Dzień 10

Hejka siemaneczko! Wstaliśmy z rana na śniadanko, a po posiłku czekał na nas autokar na wycieczkę do Kołobrzegu. Pojechaliśmy po zwiedzać i po pływać statkiem. Mieliśmy pana przewodnika, który opowiadał nam o poszczególnych miejscach w mieście. W końcu przyszedł czas na rejs statkiem. Przyszła pora na obiadek, więc musieliśmy już wracać. Po obiadku zrobiliśmy podchody. Kilka pytań dla starszych grup były tak ciężkie że nie dali rady skończyć ale po takich podchodach trzeba było coś zjeść. Po napełnionych brzuchach zrobiliśmy seans filmowy. Młodsi obejrzeli bajkę, a starsi film komediowy na którym każdy płakał ze śmiechu. To tyle na dziś! 😉 Dobranoc! 😀

Dzień 9

Siemanko! Dzisiaj niedziela, więc zaczęliśmy luźno dzień. Mogliśmy dłużej po spać i się nie spieszyć na śniadanie. Pogoda dziś nas nie rozpieściła. Od samego rana deszcz i pochmurne niebo. Było śniadanko później sprzątanie pokoi przed testem białej rękawiczki, a po tym wszystkim poszliśmy dziś do kościoła. Po tym wszystkim spędziliśmy chwile czasu na mieście, a potem szybko na obiadek. Wgl słuchajcie dziś przyjeżdża do nas El Presidente (Jakub Należny). Każdy oczekiwał go z niecierpliwością ale nie dojechał do nas na obiad ale mieliśmy nadzieję że przyjedzie na kolacje. Po obiadku zaczęły się przygotowania do randki w ciemno. Wszyscy się ładnie zaprezentowali. W końcu nadszedł czas zabawy. Każdy się tak świetnie zaprezentował i ta zabawa była tak pieruńska że szkoda było ją kończyć, ale no cóż przyszła pora na kolacje. Ludzie ludzie słuchajcie w końcu przyjechał nas ukochany Prezes :D. Każdy był zadowolony i się cieszył, więc co ruszamy na kolacje. Po posiłku mieliśmy dyskotekę. Pan Jaku rozkręcił każdego na wspólnej zabawie. Bawiliśmy się do później godziny i tak zakończył się dzień. Papatki i do jutra 😉

 

Dzień 8

Elo ludzie! Ale dzisiaj znakomita pogoda. Od samego rana promienie słońca świeciły nam po twarzach, więc jak w tak świetny dzień nie rozpocząć bez rozgrzewki. Po ćwiczeniach  w szybkim tempie polecieliśmy na śniadanie. Jak już napełniliśmy brzuchy to niektóre grupy poszły na plaże, a niektóre zostały przygotowywać się na dzisiejsze Występy Grup. Po udanych próbach i spędzonym czasie na plaży wróciliśmy na posiłek. Przyjechała do nas  kolonia Polsko-Białoruska. Poszliśmy do Grzybowa na orlik na rywalizacje między koloniami w piłkę nożną. Oczywiście kto jak nie inny nasza kolonia wygrała wszystkie mecze, a dziewczyny z całych sił nam dopingowały.Młodsza drużyna wygrała (7:3), a starsza (5:3). Po zaciekłej rywalizacji pora na wracanie do ośrodka na kolacje. Na koniec dnia mieliśmy występy grup na dworze. Każda grupa zaprezentowała się świetnie. Grupy śpiewały, tańczyły lub mówiły wiersze. Po całej zabawie jeszcze zatańczyliśmy Belgijke. A teraz zmykamy i do jutra 😉

Dzień 7

Hejka siemanko!! Dzisiaj wyjątkowo zaczęliśmy dzień bez rozgrzewki, lecz jedna wychowawczyni wyszła o 6:00 z kilkoma chłopakami biegać. Pogoda o tej porze była znakomita do lekkiego truchtu z rana. Potem pyszne  śniadanko i po jedzeniu  komisja. Po ogarnięciu pokoi grupa z Legnicy poszła na plaże, natomiast Wrocław pojechał na wycieczkę do Wolińskiego Parku Narodowego. Troszkę nam pogoda się zepsuła i musieliśmy wrócić szybciej zimnego piasku. Starsza grupa dziewcząt pojechała na wycieczkę rowerową do Kołobrzegu. Młodsze grupy zagrały sobie na sali w chinczyka. Potem obiadek na zgromadzenie energii. Posiłek był wyśmienity, więc po obiedzie zaczęliśmy robić transparent na jutrzejsze Igrzyska w piłkę nożną. Dzieciaki się naprawdę postarały prace wyszły świetne. Po udanej chwili wysiłku czekała na nas pyszna kolacja (Spaghetti). Po tak świetnym dinnerze(z ang. Kolacja) czekało na nas karaoke, lecz przed śpiewaniem obejrzeliśmy film o wolontariacie „Team Legnica”. Podczas zabawy nawet nasze wychowawczynie świetnie fałszowały :). I tak się zakończył nasz dzisiejszy dzień, a teraz cisza nocna, wygłupy i spanie :D…

Dzień 6

Cześć cześć witam 😀 Dzisiaj zaczęliśmy dzień pozytywnie. Przed śniadaniem energiczna rozgrzewka. A potem trzeba było uzupełnić węglowodany. Dziś pogoda znów nam dopisała więc wybraliśmy się na plaże. Na gorącym piasku urządziliśmy tor przeszkód. Każdy miał ogromną radochę. Inni grali w karty lub skakali na skakance. Po wyczerpujących zajęciach na plaży wróciliśmy na obiadek. Po pysznym posiłku wszyscy z chęcią poszli do pokoi odpocząć. Kiedy już wypoczęliśmy to poszliśmy na dwór przed ośrodek. Rozstrzygnął się tam konkurs na najlepszy logo typ pokoju. Chwile później zrobiliśmy zabawy oraz zumbe. Tańce pokochała cała kolonia i świetnie się przy tym bawią. Oczywiście dzisiaj czwartek a to oznaczało że nasza Polska Reprezentacja gra z Japonią. Więc poszliśmy oglądać emocjonującą rozgrywkę. W końcu mogliśmy być dumni z naszej Reprezentacji, gdyż nasi rodacy wygrali 1:0. Dzisiaj wyjątkowo mieliśmy szybko kolacje ponieważ najstarsza grupa chłopców wybrała się na wycieczkę rowerową do Kołobrzegu, a najstarsza grupa dziewcząt oraz nasze maluchy poszły na Dni Indii. I tym pozytywnym akcentem zakończyliśmy dzień. A teraz lulu 😉 Dobranoc!!! 😀

 

Dzień 5

Cześć, siemanko! Dzisiaj tak jak codziennie zaczęliśmy dzień od rozgrzewki. Potem biegiem na pyszne śniadanie. Po zjedzeniu wszystkiego, wybraliśmy się do pokoi sprzątać aby dobrze wypaść na teście białej rękawiczki. Gdy to zrobiliśmy to wybraliśmy się na plaże. Wzięliśmy ze sobą dużo sprzętu i dzięki temu nie nudziliśmy się. Zrobiliśmy tor przeszkód, gdzie każdy włączył się do zabawy. Było dużo śmiechu! Niektórzy grali w ziemniaka a jeszcze niektórzy brali łopatki i wiaderka i kopali. Kiedy zbliżała się godzina obiadu musieliśmy się już zbierać. Po tylu godzinach spędzonych na plaży byliśmy bardzo głodni. Z talerzy zniknęło wszystko. Po obiedzie mieliśmy chwile przerwy żeby odpocząć. Grupy z Wrocławia poszli na Orlik pograć w piłkę,  za to  grupy z Legnicy poszły znów na plaże. Trzeba  było w końcu korzystać z pogody. Po udanym po południowych wyjściach przyszła pora na kolacje. Łasuchy po biegły jeść tak szybko,  że aż unosił się za nimi kurz. Po kolacji czekała na nas „Piżama party”. Było tam wiele konkursów np: gorące krzesła, rywalizacja była za cięta i twarda, nikt nie odpuszczał ale zwycięzca mógł być tylko jeden. Była jeszcze zumba,  i taniec w parach z balonem pomiędzy osobami. Zabawy były tak świetne że wychodząc płakaliśmy że już koniec. To teraz do łóżek i czeka na nas jutrzejszy dzień pełen wrażeń 😉

 

 

PS: Po plaży szły osoby z Indii. Zaprosili nas na dwa dni zabawy z okazji Dni Indii.

Dzień 4

Halo halo cześć!!! Dzisiaj zaczęliśmy znowu z przytupem. Przed śniadaniem poszliśmy na rozgrzewkę żeby się rozbudzić przed dzisiejszymi atrakcjami. Dziewczyny ze starszej grupy i towarzyszący im chłopak również ze starszej grupy poprowadzili dla nas zumbe. Natomiast Wrocław nie chciał być gorszy i zatańczył belgijke. Przyszła w końcu pora na śniadanie. Po udanym śniadanku poszliśmy do pokoi po sprzątać bo przecież wiadomo porządek to podstawa. Po sprzątaniu czekał na nas ratownik wodny, który poprowadził wykład o bezpieczeństwie na plaży i również o zagrożeniach. W końcu mieliśmy świetną pogodę na smażing plażnig więc wyruszyliśmy. Nadszedł ten moment kiedy mogliśmy się w końcu po chlupać w morzu i pograć w różne gry i wyluzować się. Po paru godzinach spędzonych na plaży przyszedł czas obiadu. Napełniliśmy brzuszki i chwile odpoczęliśmy i znów poszliśmy na plaże, gdzie zrobiliśmy sobie małe zawody w przyciąganiu liny, ale niestety wszyscy są tak samo silni i był remis. Również poskakaliśmy na skakance przy której śmiechu było co nie miara. Grupa z Wrocławia natomiast zrobiła coś artystycznego, zrobili z szyszek piękny obrazek na boisku. Po tych zabawach trzeba było się zbierać na kolacje. Po kolacji czekał na nas seans filmowy. Dla dzieci bajka a dla starszych horrory. I o to tak zakończył się dzień 😉 To teraz lulu i do jutra 😀

 

Dzień 3

Siemanko! Co tam u was? Bo u nas wszystko w jak najlepszym porządku. Dzisiejszy dzień zaczęliśmy z przytupem. Zaczęło się od tego, że po zebraniu przed śniadaniem poszliśmy na poranną rozgrzewkę przy dobrej muzyce. Dziewczyny ze starszej grupy świetnie się spisały i obudziły wszystkich, nawet tych największych zaspanych śpiochów. Przy okazji jeszcze zatańczyliśmy Belgijkę. Jak na pierwszy raz u niektórych to fenomenalnie nam to wyszło. Najlepsi tancerze pod słońcem. Przyszedł czas na śniadanko i po napełnieniu brzuchów do pełna zabraliśmy się do pokoi. Dziś po raz pierwszy było sprawdzanie czystości na ocenę i każdy pokój lśnił jak gwiazdy na bezchmurnym niebie. Postanowiliśmy jeszcze wybrać się do portu wzdłuż plaży. Wróciliśmy w samą porę na pyszny obiadek, który został zjedzony przez wszystkich ze smakiem po tak długiej podróży. Po obiadku odpoczynek, a po nim poszliśmy wszyscy na najlepszy orlik w Dźwirzynie, gdzie każdy mógł coś dla siebie wybrać. W końcu nadszedł czas i na kolację, wróciliśmy do ośrodka, umyliśmy rączki i prosto do stołówki. A na pod koniec dnia czekała nas dyskoteka, na którą również przyszli koloniści z Wrocławia. Atmosfera była niesamowita, wszyscy się świetnie bawili. No to teraz do łóżek by odpocząć przed następnym dniem pełnym wrażeń. Bye bye 🙂

PS: Dyskoteka nie obyła się też bez wyboru króla i królowej parkietu 😉 No to teraz możemy zamknąć dzisiejszy dzień, do jutra!!

Dzien 2

Siemaneczko!! Dziś dzień zaczęliśmy na spokojnie. Wiadomo, wstaliśmy, szybkie mycie ząbków i migiem na śniadanko. Jak to mówią śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, więc uzupełniliśmy swoje brzuszki do pełna by mieć siłę na cały dzień pełen wrażeń. Po pysznym śniadanku wszyscy pognaliśmy do swoich pokoi by prędko je posprzątać przed komisją. Z racji, że dziś niedziela, to gdy wszystkie pokoje lśniły udaliśmy się wszyscy razem zwartą grupą do kościoła. Po mszy poszliśmy na obiadek, który był znakomity. Gdy już nasyciliśmy nasze brzuchy przyszła pora na odpoczynek. Oczywiście dzisiaj 24 czerwca, a co się z tym wiąże? A to, że nasza reprezentacja gra mecz ostatniej szansy. Z całych sił chcieliśmy połączyć się z nimi naszym duchami walki, więc urządziliśmy na boiskach małe rozgrywki w piłkę nożną jak i również w siatkówkę. W końcu przyszła pora na kolacje, więc szybko zjedliśmy bo do meczu zostało niewiele czasu. Gdy wybiła godzina 20 wszyscy z całego serca kibicowaliśmy naszym. Gdy jednak nie udało się naszym wygrać meczu to byliśmy lekko przybici aczkolwiek nie straciliśmy ducha walki, ponieważ po każdej porażce trzeba potrafić się podnieść i z podniesioną głową poszliśmy do swoich pokoi będąc dumni jak pięknie zagrali. Nastała pora do spania, więc myju myju ząbki i czas do łóżek. I tak zakończyliśmy dzień drugi. Do jutra!! 🙂

 

.

Dzień 1

Hejka rodzice!! Wyjechaliśmy wcześnie rano po to żeby znaleźć się tu gdzie teraz jesteśmy. Zaczniemy od tego, że podróż była długa ale bardzo przyjemna. Po drodze zajechaliśmy do swojej ulubionej restauracji McDonalds, a w autokarze zrobiliśmy sobie małe karaoke na którym każdy dobrze świetnie się bawił. Na miejscu czekał na nas ciepły obiad, pyszny jak w domu. Gdy się już najedliśmy to poszliśmy do pokoi wziąć trochę oddechu po podróży. Po odpoczynku wyszliśmy przywitać się z morzem i zobaczyć miasto. Pod wieczór na kolację i po kolacji pograliśmy w piłkarzyki, ping-ponga i siatkę. To tyle na dzisiaj. Do zobaczenia jutro!! 😀