Jarosławiec II

Dzień czternasty

Dziękujemy za wszystkie cudowne chwile, których było mnóstwo w trakcie tych świetnych dwóch tygodni! Niestety wszystko, co dobre, szybko się kończy. Po prostu dziękujemy za ten wspólny czas i życzymy udanej reszty wakacji! Buziaczki <3 

Dzień trzynasty

Czeeeeść! Ostatni dzień kolonii za nami. Jak szybko to minęło! Z racji tego, że właśnie już jutro wyjeżdżamy, po śniadaniu rozpoczęliśmy wielkie pakowanko. Sprawdziliśmy również dzisiaj ostatni raz czystość, także na jutrzejszym apelu okaże się, który pokój wygra test „Białej Rękawiczki”. Większość pewnie się domyśla w którym to pokoju najczęściej aż lśniło. Później wybraliśmy się na shopping pamiątkowy. Wiecie – magnesy na lodówkę, muszelki, figurki, pocztówki czy inne takie. Większość też żegnała się z morzem zajadając świdry, gofry i rurki z kremem. Po obiadku, w trakcie przerwy poobiedniej, cała starsza grupa udała się na plażę, aby przygotować „Neptunalia”. W zabawie wzięły udział świeżaki, ale były też wyjątki, czyli tacy, którzy po raz kolejny chcieli wziąć udział w Chrzcie kolonijnym. Koloniści, polewani nieprzerwanie wodą, zmierzyli się z czołganiem + skakaniem przez hulaj hopy, czołganiem przez autostradę  szyszek czy ohydnymi cukierkami. Wszystkim gratulujemy odwagi! Jesteście nareszcie pełnoprawnymi kolonistami. Po powrocie jeszcze zdążyliśmy pochlapać się w basenie, skorzystać z jacuzzi i zagrzać się w saunie. Natomiast po kolacji przyszedł czas na pożegnalne ognisko i dyskotekę. Wręczyliśmy również nagrody dla zwycięskich grup za konkurencje, które odbyły się w ostatnim czasie. Dobranoc i widzimy się już jutro w Legnicy! Bye!

Dzień dwunasty

Hej! Pewnie myślicie co u nas słychać, prawda?  Caaaaaalutki dzień lało się z nieba, ale mimo pogody dużo się u nas działo. Najpierw tradycyjnie taneczna rozgrzewka, śniadanko, a później sprzątanie w pokojach.  Po tej naszej porannej rutynie przyszedł czas na zabawę w Top Model. Nasi koloniści nigdy nie zawodzą i chętnie też brali udział. Po skończonej zabawie poruszaliśmy kuperkami tańcząc Zumbę. Z dnia na dzień coraz lepiej idą nam układy! Po tych atrakcjach czekała na nas miła niespodzianka. Odwiedził nas Ksiądz Proboszcz Jan Mateusz Gacek. Po wspólnym obiadku niestety musiał już się z nami pożegnać, ale cieszymy się, że znalazł chwilkę czasu, by do nas zawitać. Po poobiednim odpoczynku starsza grupa wybrała się do Muzeum Bursztynu, a reszta grup zagrała w „Czółko” i bule. Później przyszedł czas na basen. Dziś również chlupaliśmy się wszyscy i jak zawsze superaśnie się bawiliśmy 😉 . Najedzeni naleśniorami, które były na kolację, wyskoczyliśmy na mały shopping. Jak już wróciliśmy, czekało na nas „Koło Fortuny”. Gra pełna zakręconych emocji! Teraz już czas spać, więc… dobranoc!

Dzień jedenasty

Siemaneczko ludziska! Dzisiaj obudził nas potężny deszcz, ale nie zagościł u nas na długo ponieważ już przed śniadankiem pogoda się zmieniła i wyszło słoneczko. Młodsze grupy jako pierwszą atrakcję dnia przeszły ekstremalne tory przeszkód, ale nie wszyscy byli na tyle gotowi, żeby się ich podjąć. Dla tych mniej pragnących przygód przygotowaliśmy materiały do rysowania pocztówek z Jarosławca. Było też wyklejanie bibułą, malowanie, plastelina i te sprawy. Natomiast starszaki zmagali się z konkurencjami sportowymi, zwinnościowymi, a nawet artystycznymi 😀 . Cztery drużyny rywalizowały ze sobą w przechodzeniu z kartki na kartkę, skakaniu po strzałkach, przejściu wspólnie przez labirynt, a nawet strzelanie samolotami z papieru. Wszyscy świetnie się bawili, co widać po uśmiechach na twarzach. To jeszcze nie koniec zajęć na przedpołudnie. Po teście „Białej Rękawiczki” maluszki udały się na spacer brzegiem morza. W tym czasie starsi zagrali w pełnego emocji speed unihokeja. Nadszedł czas na obiadek, a co po? Oczywiście codzienna poobiednia sjesta. Natomiast po niej mieliśmy chwilkę na karteczki, plac zabaw, miacho i Muzeum Bursztynu. Następnie przyszedł długo oczekiwany BASEN. Tym razem wszystkie grupy pływały razem, odbijały piłkę i siedzieliśmy też w jacuzzi czy saunie. Po pyszniutkiej kolacji nadszedł czas na przygotowania do dyskoteki tematycznej – „Kicz Party”, przebieranki, malowanie – po prostu czyste szaleństwo. Po imprezie każdy poszedł pod prysznic, umyć ząbki i lulu. Widzimy się jutro PA PA !

Dzień dziesiąty

Elo pomelo! PLAŻA PLAŻA PLAŻA!!!! Co to był za dzień! Rozpoczęliśmy go energiczną rozgrzewką i pożywnym śniadankiem. Pogoda nam dopisywała, więc nie zwlekaliśmy i od razu udaliśmy się na plażę. Leżeliśmy i opalaliśmy się, bo pogoda była wręcz ideolo. Zrobiliśmy przerwę na obiad i znowu wróciliśmy na plaże, aby nie marnować słonecznej pogody. Tym razem była to już bardziej sportowa część dnia. Dzieciaki grały w krykieta, bule, piłkę nożną i przeciągaliśmy też linę. Budowaliśmy rzeźby z piasku, a nawet niektórzy skakali przez hula hopy (dość ekstremalna dziedzina sportowa XD). W końcu po kolacji nadszedł czas na przygotowania do Ślubów Kolonijnych. Dziewczyny wskoczyły w suknie, a chłopaki w garniaki. Na ceremonii każdy złożył przysięgi małżeńskie i nałożyliśmy sobie obrączki. Nie odbyło się oczywiście bez zabawnej konkurencji jaką był taniec z balonami pomiędzy naszymi głowami, kolanami, brzuchami, plecami i biodrami. Na koniec do białego rana* bawiliśmy się na weselu! Niestety wszystko, co dobre w końcu się kończy. Poszliśmy się kąpać, spać i to tyle na dziś. Dobranoc!

* oj bez przesady, wesele trwało do ciszy nocnej (22:00)

Dzień dziewiąty 

Siemaneczko! Dziś rano obudziła nas ładna pogoda. Dlatego też pierwsze co, to po śniadanku i kościele od razu udaliśmy się na plażę. Odbył się tam konkurs na najlepszą rzeźbę z piasku. Uczestnicy popisali się wielką kreatywnością i szczegółowością. Po tych jakże wybitnych arcydziełach wróciliśmy wszamać typowy niedzielny obiadek ;). Pogoda dalej była słoneczna także nie zwlekaliśmy i poszliśmy poopalać się na plaże. Dzieciaki zagrały w krykieta i bule, a nawet niektórzy siedzieli na brzegu i czekali na przykrywające ich fale. Po spędzonym wspaniale czasie wróciliśmy na kolacje. Gdy zjedliśmy, czekała na nas ,,Randka w ciemno”. Nie zabrakło kupy śmiechu, ale i było romantiko. Po randeczkach jeszcze trochę poruszaliśmy tyłeczkami. W końcu przyszedł czas na myju myju i lulu. Dobranoc i do jutra!

Dzień ósmy

Cześć! Nawet nie wiecie jacy jesteśmy szczęśliwi, że pogoda nam się poprawiła! Jeeeej! Po śniadaniuniu wybraliśmy się na wycieczkę. Na nasz celownik padła Ustka. Pierwszą atrakcją był Statek Piracki „Dragon”. Prawdziwi piraci udali się na rejs, a szczury lądowe zostały na brzegu. W tym czasie wybrali się na latarnię morską, by wskazywać drogę Kapitanowi statku. Po przejściu 77 kroków na górę i w dół (czyli razem aż 154!! haha) , poszliśmy uregulować siły w Starej Pączkarni (Ups! Lokowanie produktu haha). Zgadnijcie jakie nadzienie cała grupka wszamała? Nutellę – mniam mniam, jaaakie to było pyszne! Kiedy Piraci do nas dołączyli, udaliśmy się na miacho. Po powrocie i obiedzie oraz odpoczynku starszaki pomoczyły się w basenie. Nurkowali + grali standardowo grali w ziemniaka – ta gra się nigdy nie znudzi. Wtedy dla młodziaków Panie Wychowawczynie przygotowały drugą część pogadanki o uzależnieniach. Wszyscy z uwagą słuchali i chętnie brali udział w dyskusjach – i to, to my lubimy.  Po ostatnim posiłku w naszych planach był „Mam Talent”. Wowowoow! Co tam się działo! Mamy takich zdolnych kolonistów! Były tańce, śpiewy, rysunki i nawet akrobacje! Po zakończonej imprezie przyszedł czas na kolejną, drugą już dyskotekę. Aaaalllee rewelacyjnie się bawiliśmy! Nie znalazła się nawet osoba, która by siedziała czy podpierała ściany – sukces! Wybawieni i zmęczeni szybko się wyprisznicowaliśmy i lecimy lulać. Bye bye!

Dzień siódmy 

Siemanderkoo! Niestety jeszcze dziś pogoda się nie poprawiła, ale jutro zapowiada się słoneczko – nareszcie! Już nie możemy się doczekać! Po porannej rutynie, starszaki  wybrały się na wycieczkę do Jezierzan, a maluchy na spacer po uliczkach Jarosławca. Po przerwie poobiedniej zorganizowaliśmy konkurs na zakładkę i rzeźbę z plasteliny pt. ,,Pamiątka z Jarosławca”, natomiast starsze grupy wysłuchały pogadanki na temat profilaktyki uzależnień od telefonu, a w ramach rozruchu zagrały w ,,Pif-Paf”. Dzieciaki wtedy chlapu – chlapu się w baseni, a jużppo kolacji porozmawiały o przeróżnych nałogach. Grupa Pana Konrada w tym czasie pocisnęła na plaże,  zagrała w naszą ulubioną grę – ,,Ziemniaka”.  Tak ogólnie, to postanowiliśmy uczcić dziś ,,Światowy Dzień Pizzy’’. Całą kolonią wybraliśmy się na pizzę. Była taakaaa pyszna! Omniomniomniom 🙂 Najedzeni i wykąpani poszliśmy spać. No tooo paaaa i do zobaczenia jutro!!

 

Ps. Kubuś ! Jutro damy Ci wyzwania, Pan Konrad przez noc coś wymyśli ! TRZYMAMY KCIUKI I POWODZENIA 😀 😀 😀

Dzień szósty

Hejka naklejka! Pewnie jesteście ciekawi co dziś robiliśmy, prawda? Niestety pogoda jeszcze się nam nie naprawiła, ale plan mieliśmy wypełniony aż po brzegi. Rano, po oczywiście rozgrzewce, pożywnym śniadanku i sprzątaniu, wybraliśmy się do namiotu. Tam odbył się apel, na którym zostały wręczone nagrody za konkurencje sportowe i nie tylko. Wzięliśmy ze sobą gumową piłkę i jak ją wykorzystaliśmy? Podzieliśmy całą kolonię na pół i zagraliśmy w ogromniastego zbijaka. Tak, tak , wszyscy grali! Następnie do atrakcji dodaliśmy kosza, piłkę nożną, „Wodę i ogień” oraz w bule. Mimo zachmurzonego nieba bawiliśmy się w dechę! Po poobiednim wypoczynku maluchy zagrały w kalambury, a później odbył się męski mecz unihokeja, a dziewczynki robiły bransoletki – mega to polubiły. W tym czasie starszaki skoczyli na miasto, a później moczyli się w basenie. Dzień zakończyliśmy grą w „Państwa – Miasta”. Rywalizowało ze sobą osiem drużyn + extra KADRA. Wyniki ogłosimy jutro. Dobranoc!

Dzień piąty

Elo elo 3 2 0! Dziś pogoda nas zaskakiwała. Kiedy po śniadaniu wysprzątaliśmy pokoje na błysk, w namiocie czekał już na nas niesamowity tor przeszkód. Aby go przejść skakaliśmy w workach, czołgaliśmy się pod pachołkami, kręciliśmy hula hopem, strzelaliśmy piłką do bramki i rzucaliśmy do kosza. Wszyscy superowo się bawili! Po obiedzie niestety pogoda sprawiła nam psikusa i pokrzyżowała nam plany pójścia na plażę, ale nie martwcie się, że nie mieliśmy co robić. Młodsi zapełnili ten czas basenem, a starsi mieli seans filmowy. Czas po kolacji był iście mundialowy. Jak się już pewnie domyślacie, oglądaliśmy mecz Anglia-Chorwacja. Cała kolonia wspólnie kibicowała i bawiła się przednio. Tyle na dzisiaj od nas. Buziaczki! :*

Dzień czwarty

Heeejjjooo! Dziś już od samego rana było u nas tanecznie. Po załatwieniu wszystkich codziennych porannych czynności oraz oczywiście po pyszniutkim śniadaniu wybraliśmy się na salę. Tam zatańczyliśmy zumbę i tańce wygibańce. Po zakończonej zabawie najmłodsze dziewczynki stworzyły piękną biżuterię, a chłopcy budowali swoją bazę. Spalone kalorie nadrobiliśmy obiadkiem, a potem naładowaliśmy siły podczas poobiedniego odpoczynku. Następnie odbyły się zajęcia w grupach. Graliśmy w Scrabble, Memory, Warcaby, Kalambury, biegane kółko i krzyżyk i rysowaliśmy. Kiedy dzieciaczki oglądały „Piękną i Bestię”, na basenie chlupały się starsze grupy. Po kolacji KARAOOOOKEEEE! Wszyscy wspólnie śpiewaliśmy i dobrze się bawiliśmy.

Bez odbioru! Pozdrawiamy

Wszystkiego najlepszego dla Marcina!

Dzień trzeci

Hejka naklejka! Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy energiczną rozgrzewką. Wymieszaliśmy czekoladę w piosence „Chocolate” i zatańczyliśmy makarenę. Roztańczeni pobiegliśmy na pożywne śniadanako, wpałaszowaliśmy wszystko co było by mieć siły na cały dzień. Po posprzątaniu na błysk  naszych pokoi, szybko wyszykowaliśmy się na plażę. Mimo zmiennej pogody nie pozwoliliśmy, żeby zachmurzone niebo zepsuło nam świetną zabawę. Nawet niektórzy chojracy walczyli z przykrywającymi ich falami. Natomiast inni bardziej standardowo grali w „Ziemniaka” i nogę, a reszta leżała plackiem na ręcznikach lub bawiła się w piasku. Po miłym pobycie na plaży ze smakiem zjedliśmy obiadek. Po sjeście zabraliśmy się do tworzenia naszych pokojowych wizytówek. Następnie najmłodsi skoczyli pochlupać się w basenie. Rozegrały się konkurencje wodne – kto szybciej dopłynie do celu i najdłużej wytrzyma pod wodą. Jesteście ciekawi co robiły inne grupy? Chłopcy grali w nogę niczym na Mundialu!! A dziewczyny, cheerleaderki kibicowały drużynom. Natomiast reszta grała w  ,,Czółko’’. Po kolacji odbyła się BALONIADA. Pękały balony z wodą i wszyscy superowo się bawili. Zacięcie graliśmy i kibicowaliśmy sobie nawzajem. Dużo uśmiechów na naszych twarzach! Później nasi najmłodsi dołączyli do kolegów z innej kolonii i razem poskakali na dyskotece. Za to najstarsi wybrali się na spacer po plaży przy cudnym zachodzie słońca. Ślemy buziaczki i do zobaczenia jutro!

Dzień  drugi

Siemanko Rodzice! Pogodny i słoneczny dzień za nami. Pobudka o 7:00! Poranna toaleta i biegusiem na śniadanko. Jak to co niedzielę wybraliśmy się na mszę do kościoła. Gdy wróciliśmy rzuciliśmy się w wir sprzątania, aby uzyskać najwięcej punktów z ,,Testu Białej Rękawiczki’’. Każdy pokój ma chrapkę na wygranie konkursu czystości. Po pysznym obiadku i chwili odpoczynku przyszedł czas na plażę. Zapytacie co tam robiliśmy? Kąpu-kąpu, chlapu-chlapu, leżing, plażing i smażing. Nie ominęły nas też zabawy sportowe: siatkówka i piłka nożna. Najmłodsi zaprzyjaźnili się z piaskiem (patrzcie zdjęcia 🙂 ). Po kolacji wyszliśmy do sklepów uzupełnić swoje jedzeniowe zapasy. Wieczorkiem ruszaliśmy kuperkami na pierwszej naszej wspólnej DYSKOTECE! Było bombowo i dymowo 😉  Wszyscy pełni energii świetnie się bawiliśmy, a teraz idziemy spać PA PA!

Dzień pierwszy

Mamo! Tato! Witamy w Jarosławcu! Za nami długa podróż, ale przed nami najwspanialsze dwa tygodnie wypełnione świetną zabawą. Gdy przyjechaliśmy, czekała na nas pyszna obiadokolacja. Wszyscy zjedliśmy aż uszy nam się trzęsły 🙂 Najedzeni przeszliśmy do spraw organizacyjnych. Sprawnie przydzieliliśmy sobie pokoje, rozpakowaliśmy się i powoli nawiązujemy pierwsze kontakty ze sobą. Wieczorkiem odbył się oficjalny apel, po którym wychowawcy zapoznali nas
z regulaminem kolonii. Po wyczerpującym dniu i wczesnej pobudce szybko poszliśmy myju myju, ząbki i grzecznie lulu. Dobranoc! :*

.

.

.

.

.

.

.