Dźwirzyno I

Dzień 13

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Tak było z naszą kolonią. Dziś cały dzień przygotowywaliśmy się do apelu końcowego. W międzyczasie odbyła się prezentacja dotycząca bezpieczeństwa dla grup młodszych oraz prezentacja na temat wolontariatu. Na apelu obejrzeliśmy kilkunastominutowy pokaz slajdów, aby sobie powspominać i się pośmiać. Później nastąpiło rozdanie nagród m.in. za czystość w pokojach i turnieje sportowe. Następnie przyszedł czas na rozdanie dyplomów i drobnych upominków. Po kolacji odbyła się ostatnia dyskoteka. Prowadził ją tym razem jeden z wychowawców – Pan Dawid Zieliński. Musimy przyznać, że sprostał temu zadaniu. Wykorzystaliśmy maksymalnie czas na zabawę przy dobrej muzyce.
Cóż, jutro już wyjeżdżamy. Nigdy już nie wrócą chwile, które udało nam się tu wspólnie przeżyć. Pomimo kilku zgrzytów, każdy zapewne będzie wspominał tę przygodę pozytywnie.

Dzień 12

Cześć!
Nasz turnus powoli dobiega końca. Na szczęście przez większość czasu mieliśmy tu super pogodę. Jednak ta nie dopisuje w ostatnie dni. Dziś dzień zaczęliśmy od rozgrzewki, a po śniadaniu nauczyliśmy się dwóch popularnych tańców : ,,Belgijki” i ,,Skrzypka”. Po obiedzie przyszedł czas na Neptunalia, czyli imprezę, w której wzięły udział osoby, które są na kolonii Spynacza po raz pierwszy. Czekał na nich przemarsz przez miasto i tor przeszkód na plaży. Cały czas towarzyszyły im Diabełki, które pośpieszały i przeszkadzały w konkurencjach. Na końcu toru czekał na nas Posejdon i Prozerpina. Mianowali nas na kolonistów i nadali imiona. Po skończonej kolacji odbyła się jedna z ostatnich dyskotek. Na początku muzykę puszczał jeden z naszych kolonistów. Utwory były jego autorstwa, dlatego też początek tej imprezy był bardzo wyjątkowy. Później scenę przejął nasz niezastąpiony Clown i DJ, który zadbał, abyśmy kapitalnie się bawili do późna.
Nie możemy sobie jeszcze uświadomić, że nasz turnus za dwa dni się kończy. Będziemy z pewnością tęsknili i rozważymy przyjechanie tu w przyszłym roku:)

Dzień 11

Hejooo!
Pogoda dzisiaj nie dopisywała, ale nic straconego. Bawiliśmy się caaały dzień na ośrodku. Rano zaczęliśmy grupowe zabawy w ,,Koło fortuny” oraz ,,Państwa-miasta”. Bawiliśmy się świetnie, każdy kolonista miał swoją grupę, każdy coś wnosił do zabawy. Raz kręcił kołem, raz odpowiadał na pytania. Jednak największym rarytasem był Pokaz Kolonijnej Mody ,,Fashion Day Dźwirzyno 2019”. Każdy z dwudziestu uczestników miał za zadanie przejść się po czerwonym dywanie tam i z powrotem i odpowiedzieć na pytanie z kategorii ,,Wiedza ogólna”. Na końcu wybiegu znajdował się stolik, przy którym urzędowało nasze szanowne Jury. Na podstawie ich ocen zostali wyłonieni wice-mister, mister, wice-miss i miss Dźwirzyna. Dziwnym i totalnie losowym trafem zdarzyło się, że misterem został dzisiejszy solenizant, Kacper z najstarszej grupy. Podczas zabawy zostało mu zaśpiewane ,,Sto lat” i wręczony prezent od kadry. Życzymy Kacprowi wszystkiego dobrego. Na koniec dnia wybraliśmy się na długi, zimny spacer po plaży.
Nasza kolonia jest najlepsza na świecie! Nawet, gdy nie ma pogody, potrafimy się klawo bawić.

 Dzień 10

Siemandejro!
Dzisiejszy czas był wyjątkowy. Odbyliśmy do wycieczkę do Pomerania Fun Park, mieszczącego się w Dygowie. Tam zaczęliśmy prawdziwą zabawę. Pierwszą atrakcją była ogromna hala zabaw dla dzieci i młodzieży. Gigantyczny małpi gaj, baseny z kulkami, pajęczyny, trampoliny. Czego dusza zapragnie. Po godzinie spędzonej w hali wyszliśmy na świeże powietrze. Tam, wraz z ichniejszymi animatorami spędziliśmy wspaniałe 3 godziny, korzystając ze wszelkich dostępnych atrakcji. Ogromne rollercoastery, samochodziki do zderzania się, zjeżdżalnie wodne i wiele, wiele innych. Po powrocie i posiłku wybraliśmy się na plażę. Tam odbył się Konkurs Rzeźby z Piasku. Trzy grupy wzięły udział i przygotowały śliczne prace, do znalezienia poniżej. Wieczorem nasze kolonijne pary wzięły Ślub Kolonijny. Nasz wyczesany, miejscowy Ksiądz Stasiu pobłogosławił nowożeńcom, którzy po odmówieniu przysięgi i wymienieniu się wzajemnie obrączkami udali się na wesele (czyli dyskotekę wieczorną).
Bawiliśmy się ekstra i chociaż dzień był mega męczący, każdy kolonista zakończył go z szerokim bananem na buzi:).

Dzień 9

Cześć wszystkim!
Dziś zaczęliśmy tradycyjnie do plaży, a później każda grupa przygotowywała charakteryzacje, choreografie i występy na wieczornego grilla. Impreza nosiła nazwę ,,Noc indiańsko – hawajskich plemion”. Charakteryzacje wyszły cudnie, a występy pokazały niektóre talenty i to, na ile grupa jest zintegrowana. Po pokazie przyszedł czas na kiełbaskę z grilla. Na koniec dnia graliśmy w ,,Baloniadę”. Drużyny, używając ręczników rzucały balonami z wodą przez siatkę, na połowę rywala. Drużyn było sporo, zabawa była przednia (jak widać na zdjęciach, bawiliśmy się, dopóki się totalnie nie ściemniło). Każdy miał okazję wystrzelić balon jak z procy. Kadra zadbała o odpowiedni wystrój dziedzińca, mieliśmy nawet własny Wulkan Barbarę, który od czasu do czasu dawał o sobie znać;). Na koniec dnia, równo o północy, czwórka tajemniczych gości odwiedziła pokój jednego z kolonistów, którzy tego rozpoczynającego się dnia przeżywał swoje 15 urodziny! Oczywiście był tort i balony. Życzymy wszystkiego najlepszego dzisiejszemu solenizantowi.
Dopiero zaczyna się lipiec, a my już pełni wakacyjnych przygód i wrażeń:) W końcu odwiedziliśmy za jednym razem Indiańską Wioskę i Hawaje:) Czadowy dzień za nami…

Dzień 8

Hejoo!
Ten dzień minął nam dosyć wolno. Rano już tradycyjnie plażing, później spędziliśmy czas w grupach, m.in. przygotowując układy, piosenki czy skecze na jutrzejszą prezentacje grup przy grillu. Największym wydarzeniem dnia ósmego była bez wątpienia ,,Randka w ciemno”. Polegała na wybraniu przez jednego uczestnika swojej drugiej kolonijnej połówki na podstawie tylko i wyłącznie odpowiedzi na postawione pytania. Uczestnicy nie widzieli swoich kandydatów, mogli zdać się tylko na intuicję i ewentualnie podpowiedź publiczności, która co jakiś czas skandowała numer najprzystojniejszego kandydata lub najpiękniejszej kandydatki. Tak powstałe pary mają teraz kilka dni aby się lepiej poznać, gdyż później biorą one udział w tzw. ,,Ślubach kolonijnych”. Na koniec dnia starsze grupy urządziły sobie seans filmowy na sali widowiskowej.
Każdy dzień przynosi coś nowego. Imprezy wieczorne są świetnie zorganizowane i czadowe!

Dzień 7

Pokój wam! To już tydzień, od kiedy jesteśmy w Dźwirzynie. Za nami sporo imprez i wydarzeń, przed nami jeszcze parę. Nie możemy się doczekać drugiego tygodnia! A co do dzisiejszego dnia tooo…
Za otrzymanie najwyższej noty za Test Białej Rękawiczki można było uzyskać słodką nagrodę. Nad morzem bawimy się całą parą. Chłopcy nie szczędzą wiader, oblewając praktycznie wszystkich. Cieszymy się, że mamy pogodę, albowiem to pierwszy turnus od dawien dawna, gdzie ta przez cały tydzień dopisywała. Zakończyliśmy dzisiaj rozgrywki w siatkówkę. Po meczu finałowym zmierzyły się ze sobą dwie najmłodsze grupy. Zagraliśmy również w masowego zbijaka. Wieczorem zaś odbyła się impreza o nazwie ,,Spynaczlove”. Opiera się w sporej części na popularnym teleturnieju ,,Kocham Cię, Polsko!”. Konkurencje były związane ze Stowarzyszeniem Spynacz, a były to m.in. kalambury, głuchy telefon i quiz z pytaniami zamkniętymi.
Ten tydzień na 100% możemy zaliczyć do udanych. Nie nudzimy się wcale, a przez brak dostępu do internetu, można powiedzieć, że powoli ,,logujemy się do życia”:).

Dzień 6

Jak leci?
U nas wszystko w porządalu. Dzisiejszy dzień zaczęliśmy (głównie z uwagi na niezbyt sprzyjającą do plażowania pogodę) od planszówek i aktywności fizycznej. Pograliśmy w ogromniaste Scrabble, pokręciliśmy hula-hopem i pograliśmy w piłkarzyki. Starsze grupy wyszły na spacer po okolicach Dźwirzyna. Po południu jeden z naszych wychowawców – Pani Katarzyna Sołowiej, z wykształcenia ratownik medyczny i pielęgniarka, zorganizowała nam tzw. pogadankę o bezpieczeństwie. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych i przydatnych rzeczy na temat resuscytacji, sposoby opatrzenia ran itp. Na koniec na fantomie mieliśmy test masażu serca, który każdy kolonista zdał śpiewająco. Wieczorem odbył się Mam Talent. Kilkunastu uczestników zmierzyło się z nie lada wyzwaniem – pokazaniem reszcie kolonii ich specjalnych i unikalnych umiejętności. Przewinęły się dziś takie talenty jak śpiew, gra na instrumencie czy taniec.
Mamy nadzieję, że troszkę za nami tęsknicie. Odpoczywajcie rodzice, my bawimy się super, nawet bez telefonów!:)

Dzień 5

Witamy!
Piąty dzień to typowe luzowanie na wakacjach. Pojedliśmy, poplażowaliśmy, pochodziliśmy po mieście. Zagraliśmy na boisku w luzackiego kosza, porysowaliśmy sobie na dziedzińcu kredą. Ostatnie grupy narysowały już swoje wizytówki, aby wychowawcy wiedzieli, kto znajduje się w za danymi drzwiami. Pograliśmy w wolnym czasie w czaderskie planszówki. Jednak atrakcją wieczoru była dyskoteka zorganizowana na dworze. Musimy przyznać, że bawiliśmy się naprawdę kapitalnie.
Świetna atmosfera i jeszcze lepsza muzyka dały w efekcie coś, czego na pewno przez  długi okres nie zapomnimy!

Dzień 4

Hejka!
Dzisiaj dzień zaczęliśmy od porannego rozciągania. Po posiłku udaliśmy się na plażę. Tam rozłożyliśmy boisko i zagraliśmy w siatkówkę. Po obiedzie starsze grupy wyszły na orlik pograć w koszykówkę, za to młodsze zostały na ośrodku, bawiąc się i grając w unihokeja. Zabawa wieczorna odbyła się dziś na ośrodkowych boiskach w postaci turnieju międzygrupowego w kosza i siatkę.
Dawka rywalizacji jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

 Dzień 3

Siemka!
Trzeci dzień przyniósł ze sobą wiele nowego. Pierwszy raz odbyła się u nas poranna rozgrzeweczka. Robiliśmy nawet pompeczki (nie za karę, nie tym razem).  Po raz pierwszy także, w pokojach zostały sprawdzone porządki. Poza tym, wieczorem zorganizowana została pierwsza dyskoteka. Jednak niektóre rzeczy stają się powolutku tradycją. Czymś takim na pewno są wyjścia na plażę. Ponadto, dziś można było skorzystać z kąpieli morskiej, oczywiście pod okiem wychowawcy i czujnego ratownika. Wykorzystujemy świetną pogodę, aby wrócić do domu czarni:). Jednak nie samym opalaniem żyje kolonista! Na plaży bierzemy udział w różnorakich konkurencjach. Nasza kadra organizuje ciekawe i pomysłowe zajęcia. Na dokładkę możemy dodać, że wraz z urodzinami jednej z kolonistek odwiedził nas Dźwirzyński Clown!
Kolonia rozkręciła się już na dobre i nie ma zamiaru zwalniać, ani na chwilę. Nie ma czasu na nudę!

Dzień 2

Cześć i czołem!
Drugi dzień zaczęliśmy tradycyjnie od posiłku, po którym to wyszliśmy nad morze.  Zamoczyliśmy szkity w wodzie, pokopaliśmy piłę i poopalaliśmy się. Pierwszy plażing i smażing zaliczony:). Po powrocie wychowawcy zorganizowali nam zajęcia w grupach. Ustalaliśmy i podpisywaliśmy grupowe kontrakty, proponowaliśmy zabawy, jakie mogłyby się odbyć w trakcie naszego pobytu, integrowaliśmy się i robiliśmy wizytówki na własne drzwi. Po obiedzie pograliśmy w siatkówkę na ośrodkowym boichu. Wieczorem odbyło się spotkanie, na którym kadra przedstawiła nam oficjalnie nasze obowiązki oraz przywileje. Omówiliśmy na nim także szczegóły zajęć, jakie mają się odbyć w pierwszym tygodniu kolonii. Na koniec dnia zabawiliśmy się nieco w śpiewaków i wzięliśmy udział w zabawie pt.: ,,Szansa Na Sukces”. Losowaliśmy piosenki, po czym śpiewaliśmy je w formie karaoke. Bawiliśmy się świetnie. Bez odbioru!

SKASUJCIE TO PRZED 1 POSTEM

Dzień 1

Cześć rodzice!
W końcu, zmęczeni daleką podróżą, znaleźliśmy się w najlepszym ośrodku wypoczynkowym nad polskim morzem! Zostaliśmy tu sprawnie podzieleni na grupy i pokoje. Nasi wychowawcy zrobili dziś co w ich mocy, abyśmy byli zadowoleni z podziału. Zjedliśmy pierwsze posiłki (swoją drogą – były przepyszne) i wyruszyliśmy na podbój Dźwirzyna. Przeszliśmy się przez miasto, zahaczając o kilka sklepów. Zaraz potem przywitaliśmy się z piaszczystą plażą. Pierwszy dzień, jak to zwykle bywa, był pełen spraw organizacyjnych. Nie możemy się już doczekać kolejnych dni naszego wyjazdu.
Zapowiadają się naprawdę superanckie dwa tygodnie! Łapcie kilka fotek z dziś:).